Jedynie chrześcijanie mają powód do radości!

– Mam wyjątkowy powód, dla którego świat nie powinien się kończyć – mówi jeden z bohaterów filmu dokumentalnego pod intrygującym tytułem  99 powodów, dla których świat nie powinien się skończyć. Wśród wypowiedzi ludzi z różnych zakątków świata uzasadniających swoje subiektywne zdanie na temat końca naszej planety, najbardziej zapadły mi w pamięć właśnie następujące słowa niewidomego, pracującego jako kelner w jednej z berlińskich restauracji typu „dine in the dark”.

– To szczery śmiech mojej żony. Ona się cieszy życiem! To fantastyczne. Żona mówi, że gdy słyszę jej śmiech, to szczerzę się jak głupi. Podziwiam, jak ona potrafi się cieszyć z różnych rzeczy. Trudno to opisać.

W tej prostej odpowiedzi dostrzegam prostotę i piękno radości, umiejętności docenienia tego, co posiadamy.

Ale czy możliwe jest doświadczenie nieprzemijającej radości? Co powinno być jej źródłem?

Dziś kolejne rozważanie na podstawie fascynującej książki Jerry’ego Bridgesa Ćwiczenie się w pobożności (poprzednie dotyczyło tematu Zadowolenia i możesz je znaleźć tutaj). Tym razem przyjrzymy się tematyce Radości, jako jednego z owoców Ducha Świętego (Galacjan 5;22-23).

Photo by Bekka Mongeau on Pexels.com

Piszę ten tekst dochodząc do siebie po nieszczęśliwym upadku rowerowym. Złamana ręka jeszcze usztywniona w gipsie, ale ból oraz obrzęk zwichniętego stawu już na tyle mniejsze, że mogę ją unieść o własnych siłach. Wspieram się nią pisząc na klawiaturze (notując przy tym masę literówek i odkrywając nowe intrygujące skróty klawiszowe 😊). Dlatego jeśli wyobrazicie sobie teraz mój widok, to przyznacie, że temat jak znalazł, żeby się z nim zmierzyć 😉!

Na początek spójrzmy na słowa Pawła z Listu do Rzymian 14:17:

Bo królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym.

Werset ten dotyczy w swoim kontekście kwestii pewnego konfliktu w kościele będącym bezpośrednim adresatem listu, natomiast zwróćmy uwagę jakie cnoty życia chrześcijańskiego są w nim wymienione. O ile w swojej relacji z Bogiem dążę do bycia sprawiedliwym (jako usprawiedliwiony przez Niego!) i pokoju, to już wspomnienie obok nich jednym tchem radości nie było już dla mnie tak oczywiste. A jednak – Bóg nie zadowala się jedynie sprawiedliwością i pokojem w naszym życiu!

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jakie znaczenie ma owoc radości w Twoim życiu?

Chcąc lepiej zrozumieć, o co z tą radością chrześcijańską chodzi, otwórz w swojej Biblii poniższe fragmenty. Widzimy w nich, że postawa radości nie przyjdzie sama, jeśli czekamy z założonymi rękami, nie jest też kwestią temperamentu. Prawdziwa radość chrześcijańska to zarówno przywilej, jak i obowiązek.

    
Ew. Jana 10;10Jezus przyszedł, aby przynieść nie „jakieś” życie, ale życie w obfitości, pełni i.. radości!
I Tesaloniczan 5;16Zawsze się radujcie – to nakaz!
Filipian 4;4I ponownie ton Pawła nie pozostawia złudzeń, ani miejsca do sprzeciwu 😉

Bóg pragnie, aby każde jego dziecko okazywało owoc radości.

Dołóżmy do tej refleksji jeszcze poniższe tezy sformułowane przez J. Bridgesa, na pierwszy rzut oka wyglądające co najmniej kontrowersyjnie:

Jedynie chrześcijanie mają powód do radości!

Każdy chrześcijanin powinien być pełen radości!

Photo by Vlad Chețan on Pexels.com

Jak to?! Czy bycie chrześcijaninem oznacza pasmo nieustających zwycięstw i uśmiech nie schodzący z twarzy? Nic z ty rzeczy! Kościoły głoszące taką tzw. ewangelię sukcesu to jedno z największych w dzisiejszych czasach zagrożeń i zwodzeń.

Sukces w działaniu przychodzi i odchodzi, lecz nasze imiona zostają zapisane w niebie. Okoliczności tego życia powstają i upadają, lecz zapewnienie bycia pewnego dnia razem z Chrystusem pozostaje niezmienne. I właśnie z tego faktu ma się wywodzić nasza radość.

J. Bridges, Ćwiczenie się w pobożności

– czytamy w książce Ćwiczenie się w pobożności. Jest to nawiązanie do historii opisanej w dziesiątym rozdziale Ewangelii Łukasza, kiedy Jezus przygotował i wysłał do służby w okolicznych miejscowościach 72 uczniów. Ich entuzjastyczny powrót zderza się ze słowami Jezusa (w. 17-20):

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają». Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

Widzimy tu jeden z powodów uniemożliwiających doświadczenie pełni prawdziwej radości – jej niewłaściwe źródło, źle umiejscowione priorytety. Powinniśmy wielbić Boga nie za to, co nam daje, ale za to, Kim jest.

Kościół Santa Maria del Fiore to od sześciu stuleci największy symbol Florencji. Odpowiedzialny za jego budowę architekt Filippo Bruneleschi zaprojektował w kopule niewielki otwór, przez który każdego roku 21 czerwca przedostaje się do wnętrza budynku promień słońca i pada na płytkę wbudowaną w posadzce. Jeżeli promień nie pokrywa tej płytki całkowicie, jest to sygnał alarmowy, że środek ciężkości budowli uległ przesunięciu i natychmiast trzeba ratować zabytkowy kościół stojący na błotnistym gruncie.

Dbaj o swój duchowy grunt i o to, żeby radość w Twoim życiu była oparta na tym, co wieczne! Jeśli źródłem mojej radości jest cokolwiek innego poza Jezusem i Jego łaską (choćby z ludzkiego punktu widzenia były to piękne czyny i zaangażowanie w służbę!), to jest to źródło nietrwałe – fałszywe. To wyjaśnia postawione wcześniej twierdzenie, że jedynie chrześcijanie mają powód do radości. Jak wygląda Twoja relacja z Bogiem – czy oddałeś już Mu swoje życie i masz pewność zbawienia?

Kolejną przeszkodą może być grzech w moim życiu, grzeszna postawa mojego serca. Zdawał sobie z tego sprawę król Dawid, kiedy po popełnieniu grzechu cudzołóstwa i mając na swoich rękach krew niewinnego człowieka, wołał z pokutą:

Przywróć mi radość z Twojego zbawienia!

Psalm 51;14

Rozwiązaniem jest wówczas przyjście do Boga i w szczerej modlitwie wyznanie mu swojego grzechu. Możemy polegać na niesamowitym Bożym przebaczeniu. I niech tu zachętą będą kolejne słowa Dawida i przemiana jego postawy, jaką możemy zaobserwować w Psalmie 32!

Szczęśliwy ten, komu została odpuszczona nieprawość, którego grzech został puszczony w niepamięć. Szczęśliwy człowiek, któremu Pan nie poczytuje winy, w którego duszy nie kryje się podstęp. Póki milczałem, schnęły kości moje, wśród codziennych mych jęków.

Bo dniem i nocą ciążyła nade mną Twa ręka, język mój ustawał jak w letnich upałach.

Grzech mój wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy.

Rzekłem: «Wyznaję nieprawość moją wobec Pana», a Tyś darował winę mego grzechu.

Toteż każdy wierny będzie się modlił do Ciebie w czasie potrzeby.

Choćby nawet fale wód uderzały, jego nie dosięgną.

Tyś dla mnie ucieczką: z ucisku mnie wyrwiesz, otoczysz mnie radościami ocalenia.

(…)

Cieszcie się sprawiedliwi i weselcie w Panu, wszyscy o prawym sercu, wznoście radosne okrzyki!

Psalm 32

Inną przeszkodą w radości są trudne doświadczenia w naszym życiu. Każdy z nas wie, że nie jest to łatwe, powiem więcej! – nie jest zgodne z naszą naturą, by wciąż okazywać radość wobec przeciwności. Bóg jednak pozwala na takie doświadczenia z różnych powodów, by zwrócić naszą uwagę na grzech, z którym musimy skończyć lub by wzmocnić naszą wytrwałość i kształtować nasz charakter. Zainteresowanych zapraszam do jednego z moich wcześniejszych postów ‚Radość z ucisku’.

Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana!

Hebrajczyków 12;6,11

Skąd mam czerpać radość, kiedy cierpię, jestem chory, doświadczam problemów w relacjach rodzinnych, w pracy lub trudności finansowych? Gdzie mam szukać pocieszenia? Bóg zostawił nam swoje Słowo! To prakyczna wskazówka i wyzwanie: wracaj do niego regularnie, rozważaj i pozwalaj Bogu przywrócić właściwą perspektywę w Twoim życiu. Przypominaj sobie, że Jemu możesz zaufać w każdych okolicznościach.

To zaś, co niegdyś zostało napisane, napisane zostało i dla naszego pouczenia, abyśmy dzięki cierpliwości i pociesze, jaką niosą Pisma, podtrzymywali nadzieję.

(…)

A Bóg, [dawca] nadziei, niech wam udzieli pełni radości i pokoju w wierze, abyście przez moc Ducha Świętego byli bogaci w nadzieję.

Rzymian 15;4,13

Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru.

Rzymian 8;28

Warto jeszcze ubrać w słowa coś, z pozoru wydaje się być oczywiste: odpowiedzieć na pytanie:

Tylko po co nam ta radość?!

Photo by Suzy Hazelwood on Pexels.com

Po pierwsze, nasza radość podoba się Bogu (czego przykładem wspomniany na samym początku fragment Rzym. 14;17-18). Po drugie, radość daje nam wzmocnienie w różnych sferach naszego życia: uczuciowej, duchowej, ale i fizycznej. I wreszcie: celem naszej radości nie jest lepsze samopoczucie emocjonalne (to jakby skutek uboczny 😊! ) , ale wychwalania Boga poprzez demonstrowanie światu tego, że Bóg troszczy się o nas i zaopatruje.

Radość to owoc Ducha Świętego. Jest ona wynikiem jego działania, ale jest ona także czymś, do czego musimy przyłożyć swoją rękę. Musimy, dzięki Jego łasce, cieszyć się. Oto część ćwiczenia się w pobożności.

J. Bridges, Ćwiczenie się w pobożności

Na koniec mam dla Ciebie zadanie: znajdź jeszcze dzisiaj czas (więcej niż zwykle!), kiedy nic nie będzie Cię rozpraszało i przyjdziesz do Boga w modlitwie poświęconej w 100% dziękczynieniu. Wymień wszystkie te rzeczy w swoim życiu, za które jesteś Mu wdzięczny. Nie poprzestawaj, kiedy wymienisz te, o których zwykle pamiętasz, ale mów dalej, aż uświadomisz sobie samemu to, za co być może od dawna lub nigdy Mu nie podziękowałeś. Dziękczynienie jest niezbędną umiejętnością, którą musimy rozwijać, by umacniać się w naszej radości.

Photo by Kelly Lacy on Pexels.com

Zachęcam Cię do pozostawienia komentarza pod postem i.. posłuchania utworu zespołu HouseFires „Joy”:

Dajesz mi radość

Głęboko w mojej duszy

(…)

Mam radość zamiast żałoby

W moim złamaniu jest piękno

Mam prawdziwą miłość zamiast bólu

Jest wolność, choć Ty mnie złapałeś

(…)

W Twojej obecności jest pełnia

W Twojej obecności jest radość

Radość na zawsze

Dajesz mi radość

Głęboko w mojej duszy

Tekst piosenki

(ROZWAŻANIE NA PODSTAWIE KSIĄŻKI JERRY’EGO BRIDGESA ĆWICZENIE SIĘ W POBOŻNOŚCI)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s